Deathwing to pipa

World of Warcraft, jak większość gier, stawia graczy przed różnego rodzaju wyzwaniami. Każdy, niezależnie od umiejętności oraz ilości wolnego czasu, znajdzie tu coś dla siebie. Poziom trudności rośnie stopniowo, poczynając od daily questów, a kończąc na rajdach. Każde rozszerzenie ma to do siebie, że ostatecznie możemy zabić gościa, który najbardziej zalazł wszystkim za skórę. Cały wysiłek, który gracze wkładają w rozwój swoich postaci, ma na celu zgładzenie najbardziej przerażającego i znienawidzonego bossa. Wszystko co dzieje się w grze wcześniej, jest zaledwie przygrywką to finału. Powoli odkrywamy skrawki fabuły na temat drania, a podróżując po Azeroth i wykonując kolejne questy, możemy zobaczyć wszystkie szkody wyrządzone przez naszego antybohatera. Wzrasta w nas strach, złość i uczucie nieuchronnej konfrontacji ze „złem wcielonym”. Czytaj dalej